Wypadek w pracy, a wypadek w drodze do pracy – warto to wiedzieć !

Przyjmuje się, że droga do pracy lub z pracy zaczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika drzwi domu, w którym mieszka, lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy zakładu pracy, czy też progu domu pracownika.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której pracownik po zakończeniu pracy, wsiada do swojego samochodu i rusza z firmowego parkingu. Wyjeżdżając, przejeżdża pod szlabanem, a następnie uderza w element bramy wjazdowej, zeznając, że zaparowała mu szyba. Jak w takim razie potraktować takie zdarzenie?? Jako wypadek w pracy czy może wypadek w drodze z pracy, czy może zupełnie inaczej?

wypadek w drodze do pracy

Jak można przeczytać z Ustawy o emeryturach i rentach;

za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do, lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótszanie została przerwana. Jednakże uważa się, że wypadek nastąpił w drodze do pracy lub z pracy, mimo że droga została przerwana, jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów komunikacyjnych, najdogodniejsza.

Przerwę życiowo uzasadnioną rozumie się, jako objazd na drodze, lub na przykład odwiezienie dziecka do szkoły, co ma miejsce zawsze, jest systematyczne i czas, który trzeba na to poświęcić jest zwykle ten sam.

Za drogę do pracy lub z pracy uważa się – oprócz drogi z domu do pracy lub z pracy do domu – również drogę do miejsca, lub z miejsca:
1. innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego,
2. zwykłego wykonywania funkcji lub zadań zawodowych albo społecznych,
3. zwykłego spożywania posiłków,
4. odbywania nauki lub studiów.

wypadek w dodze do pracy

Ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku w drodze do pracy, lub z pracy dokonuje się na zasadach określonych w przepisach rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 24.12.2002 r. w sprawie szczegółowych zasad oraz trybu uznawania zdarzenia za wypadek w drodze do pracy lub z pracy, sposobu jego dokumentowania, wzoru karty wypadku w drodze do pracy lub z pracy oraz terminu jej sporządzania.

Przyjmuje się, że droga ta zaczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika drzwi domu (mieszkania), w którym mieszka, lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika.

W opisanym na początku przykładzie, w którym poszkodowany pracownik uległ wypadkowi znajdując się jeszcze na terenie zakładu pracy (“[…] Na wyjeździe z parkingu zamontowany jest szlaban, który otwiera się automatycznie. Zaraz za szlabanem znajduje się brama wjazdowa/wyjazdowa. Po otwarciu szlabanu pracownik tak pokierował samochód, że wjechał centralnie w jedno ramię bramy wjazdowej. […]”) – opisane zdarzenie należy rozpatrywać w kategorii wypadku przy pracy, a nie wypadku w drodze z pracy.

Dalsze kroki w ocenie powyższego powinny być uzależnione od tego, czy sprawca zdarzenia doznał jakiegoś urazu, będącego nieodłączną przesłanką definicji wypadku przy pracy, o której mowa w art. 3 ust. 1 ustawy z 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Jeżeli tak, to pracodawca powinien powołać zespół powypadkowy (co do zasady składający się z pracownika służby BHP oraz społecznego inspektora pracy), którego rolą będzie:

Jeśli natomiast jedynym następstwem zdarzenia było uszkodzenie samochodu, to oczywiście nie może być mowy o wypadku “przy pracy”. W grę będzie bowiem wchodziła wyłącznie kwestia ubezpieczenia pojazdu oraz odpowiedzialności pracownika za zniszczone mienie pracodawcy.

wypadek w pracy i wypadek w drodze do pracy

Ponadto, jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7.02.2013 r., III UZP 6/12, OSNP 2013/13-14/158, Biul.SN 2013/2/23, jeżeli pracownik uległ wypadkowi przebywając na terenie zakładu pracy po przybyciu do pracy, ale przed jej rozpoczęciem, to wypadek ten może być potraktowany jako wypadek przy pracy. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd Najwyższy wskazał, że za wypadek przy pracy należy uznać nie tylko zdarzenia następujące w trakcie samej pracy, ale także zdarzenia występujące w trakcie dokonywania zwykłych czynności pracowniczych, niezbędnych do rozpoczęcia wykonywania pracy, np. przy korzystaniu z szatni, przechodzeniu na własne stanowisko pracy.

W wyroku z dnia 25 stycznia 1980 r., III URN 59/79, OSNCP 180, Nr 7-8, poz. 142, Sąd Najwyższy stwierdził między innymi, że pracownik rozpoczyna drogę do pracy po wyjściu z mieszkania, choćby znajdował się jeszcze w budynku (np. na schodach). W sytuacji, gdy dom obejmuje jeden lokal mieszkalny, początkiem drogi do pracy będzie przekroczenie progu tego domu. W uzasadnionych przypadkach za dom może być uznane również miejsce inne niż miejsce zameldowania, jeżeli było ono aktualnym miejscem pobytu, np. hotel, mieszkanie wynajęte.

Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 października 1994 r. II URN 39/94, OSNP 1995/4/53, wskazując, że fizycznym końcem drogi w budynku wielomieszkaniowym będzie przekroczenie progu mieszkania, a w przypadku budynku jednorodzinnego przekroczenie drzwi wejściowych. Z kolei, jeżeli dom ma tzw. obejście, droga z pracy kończy się po wejściu na teren posesji (dla porównania wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 18 sierpnia 1962 r. TR III 2610/1961). W jeszcze innej uchwale – z dnia 15 listopada 1978 r., III PZP 12/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 91, Sąd Najwyższy stwierdził, że pracownik po opuszczeniu domu, w którym mieszka, w celu bezpośredniego udania się do pracy, znajduje się w drodze do pracy, niezależnie od tego, czy droga ta prowadzi przez jego nieruchomość, czy też jest drogą publiczną.

W kwestiach dotyczących tematyki początku i końca drogi do/z pracy wskazać można także inne wyroki Sądu Najwyższego, np. z dnia 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNP 1997/18/347, z dnia 22 stycznia 1998 r., II UKN 462/97, OSNP 1999/1/23, z dnia 9 grudnia 1994 r., II URN 40/94, OSNAP 1995/9/113, z dnia 7 sierpnia 1997 r., II UKN 245/97, OSNAP 1998/12/370. (…)”.

Wszystkie te wyroki świadczą o tym, każdy wypadek traktowany jest indywidualnie i najlepszą receptą jest po prostu niedopuszczenie do niego.

Źródło:

Powyższy tekst stanowi wycinek artykułów z portali branżowych tj. AsystentBHP oraz zasobów Wolters Kluwer. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej.